Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

gmoch

7/11/2018

NieRecenzja #7 - Magiczne Zawody

Szanowni Czytelnicy,
jeśli śledzicie tę stronę i stronę na facebooku to na pewno pamiętacie, że ostatnio dotarły do mnie cztery książki, które obiecałem Wam przedstawić. Teraz przyszła kolej na książkę numer trzy. Seria Legendarz została uzupełniona o książkę opowiadającą o kowalach i alchemikach, czyli ludziach, którzy w zabobonnych czasach byli uznawani niemal za bogów, a już na pewno za czarodziejów, bo potrafili z kawałka kamienia zrobić przydatną i piękną rzecz. Dzisiaj postaram się przedstawić Wam swoje zdanie na temat tej książki.

Zacznę od wykonania, które ponownie zachwyciło. Należy pamiętać, że Witold Vargas i Paweł Zych mają specyficzną kreskę i nie każdemu się ona musi podobać, natomiast jeśli ktoś lubi taki styl graficzny to nie ma się do czego doczepić. Wykonanie jest bez zastrzeżeń, podobnie jak
rysunki ilustrujące poszczególne opowiadania i historie. Jednak najbardziej mi się spodobały obrazy znajdujące się na dwóch stronach rozpoczynające kolejne rozdziały. O ile w zasadzie wszystkie obrazki autorstwa tych dwóch wyżej wymienionych Panów mi się podobają, o tyle te w większym formacie mógłbym sobie w pokoju porozwieszać.

7/04/2018

Życie boli #52 - Nawyki

Szanowni Czytelnicy,
może nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, ale życie człowieka w dużej mierze składa się z nawyków. Poranna kawa a do niej papierosek? To nawyk, który rozpoczyna dzień znacznej części naszego społeczeństwa. Dzisiaj zastanowimy się nad tym skąd się te nawyki mogą wziąć, czy da się ich pozbyć lub zmienić oraz jak nasz organizm reaguje kiedy ktoś nam przeszkodzi w zachowaniu się zgodnie z nawykiem.

Myśl o tym, że moje życie składa się z nawyków wpadła mi do głowy już jakiś czas temu. Dokładniej rzecz biorąc w momencie, w którym się nie wyspałem totalnie, bo ułożyłem pościel inaczej niż zazwyczaj. Usiadłem więc, jak to mam w zwyczaju, do głębokiej analizy swojego zachowania z poprzedniego wieczoru i wyszło mi, że zamieniłem kolejność układania pościeli. Czy to miało jakikolwiek fizyczny wpływ na sen? Absolutnie nie, ale psychicznie miało ogromny. Czy tak może być też z innymi nawykami?

6/27/2018

Życie boli #51 - Życie z celebrytowania

Szanowni czytelnicy,
ostatni często można gdzieś usłyszeć, że powstają nowe zawody. Ich powstawanie wiąże się z rozwojem technologii, z postępem cywilizacyjnym czy potrzebami wynikającymi z rozwoju społeczeństwa. Niestety wiąże się z tym powstawanie zawodów, a bardziej "zawodów", które nic nie wnoszą. Dzisiaj zastanowimy się jaki sens dla jednostki i dla społeczeństwa ma bycie celebrytą.

Jakiś czas temu usłyszałem w radio jakiś fragment rozmowy o pani Julii Wieniawie. Chodziło o to, że po próbie aktorstwa chciała spróbować w muzyce czy coś w tym stylu, akurat to nie jest ważne. Ważne jest to, co prowadzący powiedział później. Powiedział mniej więcej coś takiego: " Pani Julia próbuje różnych rzeczy z różnym skutkiem, jednak najlepiej ze wszystkiego wychodzi jej promowanie swojej osoby". Kiedy tylko to usłyszałem wpadła mi do głowy myśl, że bycie takim celebrytą musi być strasznie smutne i dla celebryty i dla społeczeństwa.

6/20/2018

Życie boli #50 - Pierwsza ćwiartka

Szanowni Czytelnicy,
niech Was nie zgubi tytuł! Nie będziemy tutaj rozmawiać o alkoholu. Zdarzyło się tak, że pięćdziesiąty felieton na mojej stronie zbiegł się z moimi dwudziestymi piątymi urodzinami, które są jutro. W związku ze zbiegiem tych dwóch zupełnie nieznaczących faktów postanowiłem podzielić się z Wami kilkoma ciekawymi, miejmy nadzieję, anegdotami z mojego dzieciństwa. Czy się przy nich uśmiejecie? Pewnie tak, dlatego jak najszybciej zabierajcie się za czytanie, bo śmiech podobno wydłuża życie.

Należałoby zacząć od samego początku, czyli od poczęcia. Niestety w związku z tym, że strona jest wyłącznie dla dorosłych to pominę ten moment i przejdę do narodzin. Urodziłem się w pierwszy dzień kalendarzowego lata przez cesarskie cięcie po godzinie szesnastej. Nie miałem szczęścia już w tym momencie, bo były podejrzenia, że jestem orkiem. Urodziłem się całkiem zielony, niemal wieszając się na pępowinie. Okazało się jednak, że jestem człowiekiem i to całkiem zdrowym, a po tej traumie został mi uraz do szalików, łańcuszków i krawatów.

6/13/2018

Wiosenna zieleń

Szanowni Czytelnicy,
jakiś czas temu mogliście zobaczyć pierwszą w moim wykonaniu internetową galerię zdjęć mojego autorstwa (przypomnieć ją sobie możecie tutaj: Koniec lata, początek jesieni...). Robienie zdjęć naturze sprawia mi dużą przyjemność, więc postanowiłem po raz kolejny wziąć aparat i udać się w teren. Przedstawię Wam tutaj część zdjęć, które ostatnio zrobiłem. Więcej tradycyjnie możecie obejrzeć na flickrze, czyli klikając w link: www.flickr.com/wiosenna_zielen.