Szanowni Czytelnicy,
w niedzielę Reprezentacja Polski Siatkarzy (wielkie litery użyte celowo) zapisała się w historii światowego sportu broniąc tytułu Mistrzów Świata. Jest to ogromny sukces, ale też sukces niespodziewany. W tym tekście nie będę podsumowywał całego występu naszej drużyny, bo o tym możecie poczytać na stronach sportowych. Postaram się jednak przedstawić Wam przedstawić swoje emocje związane z Mistrzostwami i opowiem dlaczego nie wierzyłem w to, że powtórka sprzed czterech lat była możliwa.
Musze się przyznać, że nie byłem zwolennikiem zatrudnienia Vitala Heynena na trenera naszej reprezentacji. Wcześniej nie miałem potrzeby zgłębiania jego osobowości i metod pracy. Nie interesowało mnie jaki ma charakter i podejście do zawodników. Pamiętam jednak, że strasznie mnie denerwował przy linii. Niemiłosiernie irytowały mnie jego miny, jego dyskusje z sędziami czy z ławką trenerską rywali. Wypowiedzi przed i po meczach też nie poprawiały jego wizerunku. Początki z Reprezentacją Polski miał niezłe, jeśli chodzi o wyniki, natomiast gra nadal mnie nie przekonała. Nie sądziłem, że to może wypalić. Dopiero lektura wywiadów z Trenerem i czytanie pochwał pod jego adresem ze strony zawodników sprawiły, że zacząłem zmieniać zdanie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2018. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2018. Pokaż wszystkie posty
1/03/2018
Podsumowanie 2017 i zapowiedzi na 2018
Szanowni Czytelnicy,
w związku z tym, że czas końca starego roku i początek nowego uważany jest za czas podsumowań i tworzenia planów postanowiłem również coś takiego popełnić. Nie będzie to długi, rozbudowany tekst, w którym będę opisywał co się działo miesiąc po miesiącu, także nie lękajcie się. Po prostu rok 2017 był dla mnie swojego rodzaju przełomem w wielu kwestiach a i 2018 szykuje się całkiem ciekawy, więc myślę, że nic nie stracicie jeśli poświęcicie chwilę uwagi.
Zacznijmy od podsumowania minionego roku. Na początku 2017 pracowałem zgodnie z rytmem, który narzuciłem sobie wcześniej, czyli jak mi się chciało to coś napisałem. Co prawda pomysłów miałem wiele, ale jakoś nie chciało mi się poświęcić czasu na przelanie ich na wirtualny papier. Dlatego do maja powstało jedynie pięć tekstów. Są autorzy, którzy w tym czasie wypuścili mniej więcej tyle samo książek, więc wypadłem niezwykle blado. Pewnego dnia uznałem, że jak tak ma to wyglądać to trzeba podjąć męską decyzję i albo wziąć się do roboty na poważnie, albo dać sobie spokój. Postawiłem na pierwszą opcję i zabrałem się do działania.
w związku z tym, że czas końca starego roku i początek nowego uważany jest za czas podsumowań i tworzenia planów postanowiłem również coś takiego popełnić. Nie będzie to długi, rozbudowany tekst, w którym będę opisywał co się działo miesiąc po miesiącu, także nie lękajcie się. Po prostu rok 2017 był dla mnie swojego rodzaju przełomem w wielu kwestiach a i 2018 szykuje się całkiem ciekawy, więc myślę, że nic nie stracicie jeśli poświęcicie chwilę uwagi.
Zacznijmy od podsumowania minionego roku. Na początku 2017 pracowałem zgodnie z rytmem, który narzuciłem sobie wcześniej, czyli jak mi się chciało to coś napisałem. Co prawda pomysłów miałem wiele, ale jakoś nie chciało mi się poświęcić czasu na przelanie ich na wirtualny papier. Dlatego do maja powstało jedynie pięć tekstów. Są autorzy, którzy w tym czasie wypuścili mniej więcej tyle samo książek, więc wypadłem niezwykle blado. Pewnego dnia uznałem, że jak tak ma to wyglądać to trzeba podjąć męską decyzję i albo wziąć się do roboty na poważnie, albo dać sobie spokój. Postawiłem na pierwszą opcję i zabrałem się do działania.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

