Szanowni Czytelnicy,
jeśli przez ostatnie dwa tygodnie nie siedzieliście zamknięci w jakiejś piwnicy to na pewno doskonale orientujecie się, że trwają Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pyeongchang w Korei Południowej. Natomiast jeśli śledzicie gazety i portale to na pewno w oczy rzuciła Wam się akcja, którą polska biathlonistka zrobiła w mediach społecznościowych. Odpowiedziała w takiej formie na atak ze strony hejterów, którzy uznali, że odległe miejsca zajmują sportowcy bez ambicji, którzy do Korei pojechali jako turyści.
Całą sprawę należy rozpatrzyć z dwóch stron, ze strony sportowca i ze strony kibica. Tak się szczęśliwie dla Was, Szanowni Czytelnicy, składa, że jestem w stanie podjąć się tego zadania i właśnie tym się dzisiaj zajmiemy. Zatem jeśli chodzi o same Igrzyska Olimpijskie to jest to wybitnie specyficzna impreza sportowa. Jest rozgrywana raz na cztery lata, spotykają się w jej trakcie tysiące sportowców z najprzeróżniejszych dyscyplin, którzy mają okazję przebywać w jednym miejscu. Sportowcy to przecież też ludzie i to w znakomitej większości młodzi, więc zdarzy się czasem usłyszeć o jakiejś małej imprezie czy seksaferce. Zapewne dałoby się o tym usłyszeć częściej, ale co się dzieje w wiosce - zostaje w wiosce.
