Szanowni Czytelnicy,
dzisiaj chciałem Wam opowiedzieć o kolejnym zjawisku, które w teorii jest idealnym rozwiązaniem, ale w praktyce nie sprawdza się w ogóle. Chodzi oczywiście o poprawność polityczną. Według Google poprawność polityczna jest to sposób używania języka w dyskusji publicznej, w taki sposób żeby zachować szacunek i tolerancję wobec przeciwnika w tejże dyskusji.
W założeniu miało to być zjawisko idealne. Twórcom pojęcia poprawności politycznej przyświecała wspaniała idea. Chodziło im o to żeby dyskutując na jakiś temat używać wyłącznie logicznych i sprawdzonych argumentów, a nie obrażać się nawzajem wyciągając najgorsze możliwe brudy. Przyznajcie, że wspaniała to idea. Wyobraźcie sobie teraz rozmowy o polityce, w których używa się jedynie argumentów a nie haseł typu: "jak wy rządziliście było gorzej", "ja panu nie przerywałem", i tak dalej, w kółko, bez końca. Jakby się tak głębiej zastanowić to działająca poprawność polityczna mogłaby przybliżyć całą ludzkość do raju (a już na pewno przyspieszyłaby jej rozwój), ale niestety twórcy tego pomysłu nie wzięli pod uwagę czynnika ludzkiego. No i niestety przez tenże czynnik wszystko poszło nie tak jak miało pójść.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powstanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powstanie. Pokaż wszystkie posty
8/01/2014
Opowiadanie #1 - "Wszystko się zmieni"
W związku z rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego pozwoliłem sobie napisać takie krótkie opowiadanie. Przeczytajcie je proszę i podzielcie się swoją opinią na jego temat, może na temat Powstania.
Będzie mi naprawdę bardzo miło.
Będzie mi naprawdę bardzo miło.
„Wszystko się zmieni”
- Chodźmy na spacer! - Franek
objął ją w talii i spojrzał głęboko w brązowe oczy. - Jest taka piękna pogoda.
- Nie wiem czy to najlepsza myśl - odpowiedziała delikatnie się odsuwając. - Boję się, że trafimy na łapankę.
Oparła ręce o parapet i spojrzała za okno. Mimo toczącej się wojny Warszawa żyła swoim rytmem. Stragany, przechodnie, a nawet samochody. Wszystko to zdawało się nie przejmować myślą, że za kilkanaście godzin ma wybuchnąć powstanie. Alicja odeszła od okna. Jej ciemne, kręcone włosy opadały na ramiona. Na ślicznej twarzy widać było zatroskanie. Franek ponownie ją objął i nachylił się nad jej uchem.
- Jutro wszystko się zmieni. Wybuchnie powstanie i przepędzimy ich z naszego kraju. Sojusznicy nam pomogą i wojna się skończy - wyszeptał.
- Wiesz, że to nie pójdzie tak szybko…
- Wiem. Dlatego chcę iść na spacer dzisiaj, bo nie wiem kiedy będzie następna okazja. To jak będzie?
- Nie wiem czy to najlepsza myśl - odpowiedziała delikatnie się odsuwając. - Boję się, że trafimy na łapankę.
Oparła ręce o parapet i spojrzała za okno. Mimo toczącej się wojny Warszawa żyła swoim rytmem. Stragany, przechodnie, a nawet samochody. Wszystko to zdawało się nie przejmować myślą, że za kilkanaście godzin ma wybuchnąć powstanie. Alicja odeszła od okna. Jej ciemne, kręcone włosy opadały na ramiona. Na ślicznej twarzy widać było zatroskanie. Franek ponownie ją objął i nachylił się nad jej uchem.
- Jutro wszystko się zmieni. Wybuchnie powstanie i przepędzimy ich z naszego kraju. Sojusznicy nam pomogą i wojna się skończy - wyszeptał.
- Wiesz, że to nie pójdzie tak szybko…
- Wiem. Dlatego chcę iść na spacer dzisiaj, bo nie wiem kiedy będzie następna okazja. To jak będzie?
Subskrybuj:
Posty (Atom)

