Szanowni Czytelnicy,
poszukiwałem inspiracji do tekstu, który właśnie czytacie i z pomocą przyszły mi dwa czynniki. Pierwszym była rozmowa z moim dobrym kolegą z siłowni, którego pozdrawiam serdecznie, bo wiem, że czyta. Drugim był film "Fight Club", który uwielbiam. Tyler Durden, czyli jeden z, powiedzmy, dwóch głównych bohaterów filmu tłumaczonego w Polsce jako "Podziemny krąg" powiedział w jednej ze scen: "Jesteśmy niewolnikami w białych kołnierzykach. Reklamy zmuszają nas do
pogoni za samochodami i ciuchami. Wykonujemy prace, których
nienawidzimy, aby kupić niepotrzebne nam gówno. Jesteśmy średnimi
dziećmi historii. Nie mamy celu ani miejsca. Nie mamy Wielkiej Wojny,
ani Wielkiego Kryzysu. Naszą Wielką Wojną jest wojna duchowa. Nasz
Wielki Kryzys to całe nasze życie. Zostaliśmy wychowani w duchu
telewizji, wierząc, że pewnego dnia będziemy milionerami, bogami ekranu.
Ale tak się nie stanie. Powoli to sobie uświadamiamy.
I jesteśmy
bardzo, bardzo wkurzeni."
Jest to rozwinięcie myśli, którą często posługiwał się autor książki "Fight Club" Chuck Palahniuk, czyli "kupujemy rzeczy, których nie potrzebujemy, za pieniądze, których nie mamy, żeby zaimponować ludziom, których nie lubimy".
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą korporacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą korporacja. Pokaż wszystkie posty
5/15/2017
Życie boli #12 - Palacze mają lepiej
Szanowni Czytelnicy,
jak pewnie zauważyliście po tytule tego wpisu dzisiaj będzie o palaczach. Pozwoliłem sobie postawić śmiałą tezę, że osoby palące papierosy mają w życiu lepiej. Sam nie palę i nie zamierzam, z względu na wrodzony masochizm i dlatego zauważyłem, że ta teza może być niebywale trafna.
Zacznijmy od tego, że palacze się mniej stresują. Rozmawiałem z kilkoma i dowiedziałem się, że palenie papierosów wpływa na wewnętrzny spokój. Poprzez to, że w czasie przysłowiowego puszczania dymka mogą zająć czymś ręce, a głębokie wdechy i wydechy pozwalają się uspokoić. Ponadto w czasie palenia można sobie popatrzeć na świat i przede wszystkim mają te kilka minut zupełnie dla siebie, bo przecież nikt nie będzie chciał stać obok nich i zakłócać im relaksu swoją osobą.
jak pewnie zauważyliście po tytule tego wpisu dzisiaj będzie o palaczach. Pozwoliłem sobie postawić śmiałą tezę, że osoby palące papierosy mają w życiu lepiej. Sam nie palę i nie zamierzam, z względu na wrodzony masochizm i dlatego zauważyłem, że ta teza może być niebywale trafna.
Zacznijmy od tego, że palacze się mniej stresują. Rozmawiałem z kilkoma i dowiedziałem się, że palenie papierosów wpływa na wewnętrzny spokój. Poprzez to, że w czasie przysłowiowego puszczania dymka mogą zająć czymś ręce, a głębokie wdechy i wydechy pozwalają się uspokoić. Ponadto w czasie palenia można sobie popatrzeć na świat i przede wszystkim mają te kilka minut zupełnie dla siebie, bo przecież nikt nie będzie chciał stać obok nich i zakłócać im relaksu swoją osobą.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
