Szanowni Czytelnicy,
poszukiwałem inspiracji do tekstu, który właśnie czytacie i z pomocą przyszły mi dwa czynniki. Pierwszym była rozmowa z moim dobrym kolegą z siłowni, którego pozdrawiam serdecznie, bo wiem, że czyta. Drugim był film "Fight Club", który uwielbiam. Tyler Durden, czyli jeden z, powiedzmy, dwóch głównych bohaterów filmu tłumaczonego w Polsce jako "Podziemny krąg" powiedział w jednej ze scen: "Jesteśmy niewolnikami w białych kołnierzykach. Reklamy zmuszają nas do
pogoni za samochodami i ciuchami. Wykonujemy prace, których
nienawidzimy, aby kupić niepotrzebne nam gówno. Jesteśmy średnimi
dziećmi historii. Nie mamy celu ani miejsca. Nie mamy Wielkiej Wojny,
ani Wielkiego Kryzysu. Naszą Wielką Wojną jest wojna duchowa. Nasz
Wielki Kryzys to całe nasze życie. Zostaliśmy wychowani w duchu
telewizji, wierząc, że pewnego dnia będziemy milionerami, bogami ekranu.
Ale tak się nie stanie. Powoli to sobie uświadamiamy.
I jesteśmy
bardzo, bardzo wkurzeni."
Jest to rozwinięcie myśli, którą często posługiwał się autor książki "Fight Club" Chuck Palahniuk, czyli "kupujemy rzeczy, których nie potrzebujemy, za pieniądze, których nie mamy, żeby zaimponować ludziom, których nie lubimy".