Szanowni Czytelnicy,
tak zwana cywilizacja zachodnia idzie w tym kierunku już od dawna, a my powoli do nich dobijamy, a nawet chcemy ich wyprzedzić rozdając coraz więcej coraz szerszym grupom społecznym. Należy się jednak zastanowi czy ma to jakikolwiek sens i kto na tym zyskuje najbardziej. Nie będzie to ani ekonomiczny, ani polityczny wywód, więc możecie czytać dalej bez obaw o natknięcie się na jakieś nudy. Tekst jest oparty o obserwacje całego społeczeństwa i jednostek jakie widuję w pracy.
Na początek należy się zastanowić jaki sens ma prowadzenie polityki socjalnej i skąd to się tak naprawdę wzięło. Jak wspomniałem wyżej, nie będę się rozpisywał o polityce ani o historii, więc opowiem o tym w dużym skrócie, rzeczywistym i myślowym. Zaczęło się od momentu, w którym pojawiały się zalążki społeczności. Wtedy osoby niezdolne do samodzielnej egzystencji otrzymywały pomoc od tych silnych, które umiały o siebie zadbać. Tak to przez wieki funkcjonowało, rozwijając się coraz bardziej. Jaki jest tego sens? Ano taki żeby ci, którym coś nie wyszło nie zostali w krytycznym położeniu. W założeniu miało to oznaczać pomoc tym, którzy tego potrzebują do momentu, w którym będą w stanie egzystować samodzielnie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podatki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podatki. Pokaż wszystkie posty
4/25/2018
12/27/2017
Życie boli #35 - Uderzenie dorosłości
Szanowni Czytelnicy,
zapewne większość z Was pamięta elementy swojego dzieciństwa, jakieś wspomnienia, pojedyncze wydarzenia, plany, pomysły na życie. Jestem również przekonany, że większość z Was często myślała lub mówiła głośno: "chciałbym być już dorosły". Najciekawsze jest to, że dopiero dorastając i otrzymując to potężne uderzenie dorosłości prosto w twarz zdajemy sobie sprawę jak bardzo nasze dziecięce życzenie było głupie.
Na początek trzeba się zastanowić kiedy zaczyna się dorosłość. Jeśli zapytacie jakiegoś nastolatka to usłyszycie, że on już od dawna jest dorosły i może robić co tylko zechce. Wszyscy już wiem, że w rzeczywistości wygląda to inaczej. W zupełniej teorii dorosłość osiągamy kiedy kończymy osiemnaście lat. Kończąc osiemnasty rok życia najczęściej się uczymy, mieszkamy z rodzicami, więc tak naprawdę z dorosłym życiem styczności mamy niewiele. Owszem, jesteśmy już pełnoletni, co oznacza, że możemy się legalnie nawalić albo zdać prawo jazdy, ale do dorosłości jeszcze daleko. To w takim razie kiedy?
zapewne większość z Was pamięta elementy swojego dzieciństwa, jakieś wspomnienia, pojedyncze wydarzenia, plany, pomysły na życie. Jestem również przekonany, że większość z Was często myślała lub mówiła głośno: "chciałbym być już dorosły". Najciekawsze jest to, że dopiero dorastając i otrzymując to potężne uderzenie dorosłości prosto w twarz zdajemy sobie sprawę jak bardzo nasze dziecięce życzenie było głupie.
Na początek trzeba się zastanowić kiedy zaczyna się dorosłość. Jeśli zapytacie jakiegoś nastolatka to usłyszycie, że on już od dawna jest dorosły i może robić co tylko zechce. Wszyscy już wiem, że w rzeczywistości wygląda to inaczej. W zupełniej teorii dorosłość osiągamy kiedy kończymy osiemnaście lat. Kończąc osiemnasty rok życia najczęściej się uczymy, mieszkamy z rodzicami, więc tak naprawdę z dorosłym życiem styczności mamy niewiele. Owszem, jesteśmy już pełnoletni, co oznacza, że możemy się legalnie nawalić albo zdać prawo jazdy, ale do dorosłości jeszcze daleko. To w takim razie kiedy?
Subskrybuj:
Posty (Atom)

