Szanowni Czytelnicy,
jak pewnie doskonale się orientujecie niedawno moja trzecia książka ujrzała światło dzienne. Można ją kupić klikając w ten link: e-bookowo.pl/Przywrócony: Brzask. Wydałem ją w formie e-booka, tak jak poprzednie dwie, zatem można by było postawić tezę, że jestem fanem elektronicznych książek. Czy aby na pewno? Postaram Wam się dzisiaj przedstawić argumenty za używaniem elektronicznych książek jak i te, za używaniem wersji papierowych, bo, jak wszystko w życiu, obydwa nośniki mają swoje plusy i minusy.
Każdy z nas, czytających, choć przez chwilę zastanawiał się czy lepiej zainwestować w porządny czytnik e-booków czy może lepiej dostawić kolejny regał na książki. No i właśnie tutaj zaczyna się podstawowy konflikt interesów. Mają nieduże mieszkanie, w którym nie ma miejsca na bibliotekę, trzeba sobie radzić z organizacją przestrzeni. Dlatego jednym z głównych argumentów za przejściem na e-booki jest to, że można mieć milion książek, a one zajmą tylko tyle ile zajmuje czytnik. Ale od razu można odbić piłeczkę i powiedzieć, że oczywiście książki papierowe zajmują sporo miejsca, ale można je ustawić pięknie na półkach i wyglądać na mądrzejszego.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sklep. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sklep. Pokaż wszystkie posty
8/20/2018
Przywrócony: Brzask - Nowa Książka!
Szanowni Czytelnicy,
nadszedł moment, na który czekałem bardzo długo. Moja trzecia książka ujrzała światło dzienne. Dlatego postanowiłem Wam w skrócie przedstawić o czym ona jest, jak wyglądał proces tworzenia i gdzie można ją kupić.
Zaczniemy od tego ostatniego. Książka ukazała się dzięki wydawnictwu E-bookowo.pl i kupić można ją bezpośrednio ze strony wydawnictwa, klikając sobie wygodnie w ten link e-bookowo.pl/przywrocony-tom-3
Oczywiście możecie jej też szukać na stronach wszystkich internetowych księgarń w kraju, gdzie być może uda Wam się trafić na jakąś fajną promocję.
nadszedł moment, na który czekałem bardzo długo. Moja trzecia książka ujrzała światło dzienne. Dlatego postanowiłem Wam w skrócie przedstawić o czym ona jest, jak wyglądał proces tworzenia i gdzie można ją kupić.
Zaczniemy od tego ostatniego. Książka ukazała się dzięki wydawnictwu E-bookowo.pl i kupić można ją bezpośrednio ze strony wydawnictwa, klikając sobie wygodnie w ten link e-bookowo.pl/przywrocony-tom-3
Oczywiście możecie jej też szukać na stronach wszystkich internetowych księgarń w kraju, gdzie być może uda Wam się trafić na jakąś fajną promocję.
3/14/2018
Życie boli #41 - Zakaz handlu w niedzielę
Szanowni Czytelnicy,
rzadko kiedy zdarza się tak gorący temat jak wprowadzenie zakazu handlu w niedzielę. Obecnie rządząca partia wprowadziła zmianę w prawie, która wpływa na życie większej ilości ludzi niż się rządzącym może wydawać. Trzeba się jednak zastanowić co ta ustawa zmienia tak naprawdę i o tym dzisiaj postaram się trochę opowiedzieć.
Po naciskach solidarności (mała litera zastosowana celowo żeby odróżnić od Solidarności z czasów PRL) rządzący zdecydowali się wprowadzić zakaz handlu w niedzielę. Tłumaczą się tym, że pracujący w sieciach handlowych, galeriach czy supermarketach też mają prawa do spędzenia niedzieli z rodzinami. No i pewnie, że mają prawo. Jednak takie samo prawo mają też kierowcy autobusów komunikacji miejskiej, piloci samolotów, pracownicy stacji benzynowych, lekarze, pielęgniarki, pracownicy fabryk produkujących w systemie ciągłym, strażacy, policjanci i każdy inny człowiek bez względu na to jaki zawód wykonuje.
rzadko kiedy zdarza się tak gorący temat jak wprowadzenie zakazu handlu w niedzielę. Obecnie rządząca partia wprowadziła zmianę w prawie, która wpływa na życie większej ilości ludzi niż się rządzącym może wydawać. Trzeba się jednak zastanowić co ta ustawa zmienia tak naprawdę i o tym dzisiaj postaram się trochę opowiedzieć.
Po naciskach solidarności (mała litera zastosowana celowo żeby odróżnić od Solidarności z czasów PRL) rządzący zdecydowali się wprowadzić zakaz handlu w niedzielę. Tłumaczą się tym, że pracujący w sieciach handlowych, galeriach czy supermarketach też mają prawa do spędzenia niedzieli z rodzinami. No i pewnie, że mają prawo. Jednak takie samo prawo mają też kierowcy autobusów komunikacji miejskiej, piloci samolotów, pracownicy stacji benzynowych, lekarze, pielęgniarki, pracownicy fabryk produkujących w systemie ciągłym, strażacy, policjanci i każdy inny człowiek bez względu na to jaki zawód wykonuje.
1/17/2018
Życie boli #37 - Teoria względności
Szanowni Czytelnicy,
jakiś czas temu pokusiłem się o przedstawienie swojego spojrzenia na teorię ewolucji (Życie boli #13 - Co z tą ewolucją?). Tym razem również odniosę się do pewnej teorii. Fajnie byłoby tutaj zrobić jakiś zagadkowy wstęp jakąż to teorię rozbiorę na czynniki pierwsze, ale czytaliście tytuł i na pewno poznaliście Alberta Einsteina na zdjęciu, zatem nie ma co się bawić w zagadki. Zajmiemy się dzisiaj teorią względności.
Z tym, że nie tą teorią, którą opracował Albert Einstein, bo z fizyki jestem cienki jak palec komara, więc za dużo bym Wam nie wytłumaczył. Natomiast jestem w stanie przedstawić Wam teorię, na którą wpadłem już dawno temu i będzie to moja autorska teoria względności, która z fizyką nie ma absolutnie nic wspólnego. Nigdzie jej wcześniej nie publikowałem, więc jeśli jacyś naukowcy mieliby ochotę ją obalać lub potwierdzać to zaproście ich tutaj. Komitet noblowski poinformuję sam. A teraz do rzeczy. Teoria względności zakłada, że wszystko na świecie jest względne. Co to oznacza? Oznacza to, że wszystko na świecie jest zależne od wielu czynników.
jakiś czas temu pokusiłem się o przedstawienie swojego spojrzenia na teorię ewolucji (Życie boli #13 - Co z tą ewolucją?). Tym razem również odniosę się do pewnej teorii. Fajnie byłoby tutaj zrobić jakiś zagadkowy wstęp jakąż to teorię rozbiorę na czynniki pierwsze, ale czytaliście tytuł i na pewno poznaliście Alberta Einsteina na zdjęciu, zatem nie ma co się bawić w zagadki. Zajmiemy się dzisiaj teorią względności.
Z tym, że nie tą teorią, którą opracował Albert Einstein, bo z fizyki jestem cienki jak palec komara, więc za dużo bym Wam nie wytłumaczył. Natomiast jestem w stanie przedstawić Wam teorię, na którą wpadłem już dawno temu i będzie to moja autorska teoria względności, która z fizyką nie ma absolutnie nic wspólnego. Nigdzie jej wcześniej nie publikowałem, więc jeśli jacyś naukowcy mieliby ochotę ją obalać lub potwierdzać to zaproście ich tutaj. Komitet noblowski poinformuję sam. A teraz do rzeczy. Teoria względności zakłada, że wszystko na świecie jest względne. Co to oznacza? Oznacza to, że wszystko na świecie jest zależne od wielu czynników.
11/22/2017
Życie boli #31 - Męskie zakupy
Szanowni Czytelnicy,
w życiu każdego mężczyzny przychodzi taki moment, w którym ulubione skarpetki przecierają się na pięcie, w którym jeansy podarły się przy przeskakiwaniu przez płot, albo wszystkie koszule nagle stały się przyciasne. Nie jest to łatwy moment i niewielu z tego wychodzi bez szwanku, ale niestety, w takiej sytuacji trzeba się wybrać do sklepu na zakupy. Pewnie większość z Was kojarzy obraz mężczyzny na zakupach jako tego siedzącego lub stojącego przed wejściem do sklepu i czekającego na swoją panią, ale nie tym razem. W momencie, w którym trzeba coś kupić dla faceta pani nie pozwala siedzieć na wygodnej ławeczce przed sklepem, ale wciąga go ze sobą i wtedy zaczynają się katusze.
Największy problem jest zawsze z ubraniami, bo jak chcemy sobie kupić grę czy płytę z muzyką czy coś do auta to możemy wybierać godzinami i nic złego się nam nie stanie. Natomiast jeśli trzeba kupić jakiś ciuch, to już na samą myśl trafia człowieka szlag. No bo przecież trzeba się wybrać do sklepu, a gdzie jest dużo sklepów, w których jest jeszcze więcej ubrań żeby było w czym wybierać? No w centrum handlowym, a do takiego centrum trzeba jakoś dojechać, potem znaleźć miejsce do parkowania, a potem łazić po nim w poszukiwaniu sklepu, w którym ostatnio (sześć lat temu) kupiliśmy fajne jeansy. Oczywiście w międzyczasie ona upatrzy dla siebie kilka cudownych rzeczy, które koniecznie musi obejrzeć, przymierzyć i nie daj boże kupić.
w życiu każdego mężczyzny przychodzi taki moment, w którym ulubione skarpetki przecierają się na pięcie, w którym jeansy podarły się przy przeskakiwaniu przez płot, albo wszystkie koszule nagle stały się przyciasne. Nie jest to łatwy moment i niewielu z tego wychodzi bez szwanku, ale niestety, w takiej sytuacji trzeba się wybrać do sklepu na zakupy. Pewnie większość z Was kojarzy obraz mężczyzny na zakupach jako tego siedzącego lub stojącego przed wejściem do sklepu i czekającego na swoją panią, ale nie tym razem. W momencie, w którym trzeba coś kupić dla faceta pani nie pozwala siedzieć na wygodnej ławeczce przed sklepem, ale wciąga go ze sobą i wtedy zaczynają się katusze.
Największy problem jest zawsze z ubraniami, bo jak chcemy sobie kupić grę czy płytę z muzyką czy coś do auta to możemy wybierać godzinami i nic złego się nam nie stanie. Natomiast jeśli trzeba kupić jakiś ciuch, to już na samą myśl trafia człowieka szlag. No bo przecież trzeba się wybrać do sklepu, a gdzie jest dużo sklepów, w których jest jeszcze więcej ubrań żeby było w czym wybierać? No w centrum handlowym, a do takiego centrum trzeba jakoś dojechać, potem znaleźć miejsce do parkowania, a potem łazić po nim w poszukiwaniu sklepu, w którym ostatnio (sześć lat temu) kupiliśmy fajne jeansy. Oczywiście w międzyczasie ona upatrzy dla siebie kilka cudownych rzeczy, które koniecznie musi obejrzeć, przymierzyć i nie daj boże kupić.
11/15/2017
Życie boli #30 - Poczta Polska
Szanowni Czytelnicy,
jest w naszym kraju pewna instytucja, która ma olbrzymie tradycje i jest jedną z bardziej potrzebnych instytucji, ale ostatnio trochę się pogubiła. Chodzi oczywiście o Pocztę Polską. Jestem w stanie założyć, że każdy z nas miał kiedyś kontakt z Pocztą Polską. Nie wiem jednak czy w związku z postępującą cyfryzacją i ekspansją kurierów i paczkomatów byliście w budynku poczty w ostatnim czasie. Tam pozmieniało się na tyle, że gdyby nie logo to moglibyście się nie zorientować gdzie się znajdujecie. W tym tekście przedstawię Wam to zjawisko dokładnie, ale postaram się również zastanowić nad jego przyczynami.
Większość swojego dzieciństwa spędziłem u babci, która mieszkała obok budynku Poczty Polskiej. W związku z tym zdarzało mi się często na tej poczcie bywać i pamiętam jak jej wnętrze było urządzone. W przedsionku wisiała budka telefoniczna. Młodszym czytelnikom przypomnę, że kiedyś nie każdy miał telefon w domu, nie mówiąc już o posiadaniu go w kieszeni, i trzeba było korzystać z takich budek. Dalej, już w pomieszczeniu, w którym siedzą panie w okienkach, znajdowało się biurko, krzesło oraz kilka stojaków, na których znajdowały się kartki pocztowe i koperty. Za szybą siedziały panie pracujące na poczcie, a za nimi był regał, na którym były bloczki znaczków pocztowych, kartony i karty telefoniczne (takie żeby z tej budki zadzwonić). Natomiast z biegiem lat ten wystrój zaczął się zmieniać i w ostatnim czasie przeszedł już najśmielsze oczekiwania.
jest w naszym kraju pewna instytucja, która ma olbrzymie tradycje i jest jedną z bardziej potrzebnych instytucji, ale ostatnio trochę się pogubiła. Chodzi oczywiście o Pocztę Polską. Jestem w stanie założyć, że każdy z nas miał kiedyś kontakt z Pocztą Polską. Nie wiem jednak czy w związku z postępującą cyfryzacją i ekspansją kurierów i paczkomatów byliście w budynku poczty w ostatnim czasie. Tam pozmieniało się na tyle, że gdyby nie logo to moglibyście się nie zorientować gdzie się znajdujecie. W tym tekście przedstawię Wam to zjawisko dokładnie, ale postaram się również zastanowić nad jego przyczynami.
Większość swojego dzieciństwa spędziłem u babci, która mieszkała obok budynku Poczty Polskiej. W związku z tym zdarzało mi się często na tej poczcie bywać i pamiętam jak jej wnętrze było urządzone. W przedsionku wisiała budka telefoniczna. Młodszym czytelnikom przypomnę, że kiedyś nie każdy miał telefon w domu, nie mówiąc już o posiadaniu go w kieszeni, i trzeba było korzystać z takich budek. Dalej, już w pomieszczeniu, w którym siedzą panie w okienkach, znajdowało się biurko, krzesło oraz kilka stojaków, na których znajdowały się kartki pocztowe i koperty. Za szybą siedziały panie pracujące na poczcie, a za nimi był regał, na którym były bloczki znaczków pocztowych, kartony i karty telefoniczne (takie żeby z tej budki zadzwonić). Natomiast z biegiem lat ten wystrój zaczął się zmieniać i w ostatnim czasie przeszedł już najśmielsze oczekiwania.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





