Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

swieta

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryzys wieku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryzys wieku. Pokaż wszystkie posty

10/24/2018

Życie boli #61 - Sauna

Szanowni Czytelnicy,
odkrywałem już przed Wami tajemnice przeróżnych zakamarków, w które nie każdy ma wstęp. Była już mowa o tym jak zachowują się siłowniane dziki (Życie boli #11 - Cięzkie życie pakera), wspominałem też o tym jak można obyć się bez kultury pływając (Życie boli #54 - Kultura basenowa). Wprowadziłem też wszystkich, w tym Czytelniczki, za drzwi męskiej szatni (Życie boli #22 - Za drzwiami męskiej szatni), czas zatem odkryć kolejne tabu. Tym razem zaproszę Was w miejsce niezwykle gorące i duszne, czyli do sauny.

W związku z tym, że mamy już jesień postanowiłem sobie wzmocnić odporność i udać się do sauny. Większość z nas kojarzy dobroczynne skutki korzystania z tego urządzenia. Dzięki saunie można się rozgrzać, wypocić przeziębienie, oczyścić drogi oddechowe, zbudować odporność, rozluźnić mięśnie czy po prostu się zrelaksować. Ale jest to też miejsce, w którym relaks może trafić szlag i dzisiaj, oczywiście, skupimy się na sytuacjach stresowych.

6/20/2018

Życie boli #50 - Pierwsza ćwiartka

Szanowni Czytelnicy,
niech Was nie zgubi tytuł! Nie będziemy tutaj rozmawiać o alkoholu. Zdarzyło się tak, że pięćdziesiąty felieton na mojej stronie zbiegł się z moimi dwudziestymi piątymi urodzinami, które są jutro. W związku ze zbiegiem tych dwóch zupełnie nieznaczących faktów postanowiłem podzielić się z Wami kilkoma ciekawymi, miejmy nadzieję, anegdotami z mojego dzieciństwa. Czy się przy nich uśmiejecie? Pewnie tak, dlatego jak najszybciej zabierajcie się za czytanie, bo śmiech podobno wydłuża życie.

Należałoby zacząć od samego początku, czyli od poczęcia. Niestety w związku z tym, że strona jest wyłącznie dla dorosłych to pominę ten moment i przejdę do narodzin. Urodziłem się w pierwszy dzień kalendarzowego lata przez cesarskie cięcie po godzinie szesnastej. Nie miałem szczęścia już w tym momencie, bo były podejrzenia, że jestem orkiem. Urodziłem się całkiem zielony, niemal wieszając się na pępowinie. Okazało się jednak, że jestem człowiekiem i to całkiem zdrowym, a po tej traumie został mi uraz do szalików, łańcuszków i krawatów.