Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

swieta

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eutanazja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eutanazja. Pokaż wszystkie posty

10/03/2016

Czarny protest - zakaz aborcji czy jej liberalizacja?

Szanowni Czytelnicy,

ja zazwyczaj w internecie nie emanuję swoimi poglądami politycznymi i niechętnie wdaję się w jakieś tego typu dyskusje, ale tym razem uznałem, że trzeba. Jednak tym razem pokuszę się o pokazanie publicznie swojego zdania na ten temat. I zanim ludzie skoczą mi do gardła szczekając, że przecież jestem facetem, więc o aborcji wypowiadać się nie powinienem to powiem, że tak naprawdę to nie o aborcję samą w sobie tutaj chodzi. A po drugie faceci jakiś tam udział w zachodzeniu w ciążę mają, więc morda tam i czytać dalej.

Nie będę się rozpisywał na ten temat, bo wiele słów już zostało powiedzianych i każdy, kto się sprawą choć trochę zainteresował wie jak to się zaczęło i do czego to prowadzi. Rząd chce podlizać się klerowi jeszcze bardziej i zakazać aborcji całkowicie w imię obrony dzieci. Z tym, że aborcja w odpowiednio wczesnym stadium ciąży z zabijaniem dzieci ma tyle samo wspólnego co jedzenie jajek z jedzeniem kurczaka. Drugą sprawą jest sadyzm, który rząd chce prowadzić, a który będzie się opierał na tym, że kobieta będzie musiała wychowywać dziecko swojego gwałciciela, które często będzie do tego gwałciciela podobne. No i wreszcie zmuszanie kobiety do urodzenia dziecka, które złapie dwa oddechy (albo i to nie) i umrze, bo nie ma organów potrzebnych do życia. Ja wątpię czy pani poseł Pawłowicz czy inni znawcy sumień i biologii z PiSu chcieliby oglądać swoje dziecko w takim stanie. Dodatkowe zakazy badań prenatalnych i konieczność noszenia ciąży mimo groźby ryzyka śmierci matki to już nawet do komentowania się nie nadaje.

Ja nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak bym się czuł, gdyby moja partnerka rodząc niepełnosprawne dziecko umarła. A takich przypadków będzie sporo, jeśli rząd przepchnie tę ustawę. Czego będzie więcej? Więcej będzie dzieci znajdowanych na śmietnikach, "lekarzy" którzy usuwają ciąże w piwnicach, śmierci młodych kobiet, samobójstw i dzieciobójstw. Czego będzie mniej? Wolności!

O to mi właśnie chodzi. Ja akurat jestem za tym żeby państwo nie wtrącało się do mojego życia. Mogą tego zupełnie nie robić i mi to przeszkadzać nie będzie. Jednak wiem, że w tym kraju jest to nie możliwe, więc chciałbym żeby to wtrącanie się było jak najmniejsze. Niestety kazano mi zarejestrować już numer na kartę, bo przecież mogę być terrorystą. Teraz jeszcze będą mi kazać co mam robić z ciążą. Argumentem za tym żeby zakazać aborcji jest to, że dzieci będą masowo ginąć. Ja nie wiem co ci ludzie mają w głowach, ale mózgu to tam raczej się nie znajdzie. Tutaj chodzi o prawo wyboru i nikt, po wprowadzeniu liberalizacji aborcji, nie będzie wyłapywał kobiet z brzuchem i wagonami wiózł ich do lekarzy, którzy jak w manufakturach będą im płody z macic wyrywać. Po prostu kobiety, a właściwie pary, będą miały wybór co zrobić i ten wybór powinien być tylko ich i obciążać tylko ich sumienia.

Podsumowując ten mój wywód uważam, że każdy powinien mieć prawo wyboru czy chce się rozmnażać, czy chce wziąć na siebie ciężar wychowywania dziecka z gwałtu, dziecka chorego czy dziecka, które nie ma najmniejszych szans na dożycie do pierwszej komunii. Każdy powinien mieć wybór, bo, jeśli przyjąć zasady tych, którzy najbardziej życia poczętego (jakby było też niepoczęte...) bronią, każdy będzie sądzony indywidualnie. Państwa nie powinno się wtrącać do życia swoich obywateli i tyle. Czarny protest popieram jak najbardziej, popieram liberalizację aborcji, popieram prawo do eutanazji, a z feministek nadal będę żartował, bo ich akurat nie popieram. Brawo dla kobiet za tę inicjatywę, nie wiem czy cokolwiek to zmieni, ale niech Jarek widzi, że nie będzie miał łatwo.

Co do CETA, którego wprowadzenia ma być rzekomo tuszowane, to ciężko mi w to uwierzyć jak chyba w trzech różnych mediach słyszałem jak poseł Sawicki z PSLu o tym mówił. A jeśli ja, nie słuchający polityków (bo nie chce sobie psuć zdrowia), to słyszałem, to znaczy, że fani polityki na pewno nie zostali tych informacji pozbawieni. Faktem jest też, że rząd nie bardzo chce o CETA rozmawiać, co też Sawicki mówił. Ten jednak temat to dyskusja na zupełnie inny post (który pewnie nie powstanie).

Kamil Bednarek